O lepsze harcerstwo Praca z kadrą

Nie odpuszczajmy!


Z pandemią koronawirusa powoli uczymy się żyć – w życiu prywatnym, zawodowym i harcerskim. To już tyle miesięcy… Jednak od wiosny sporo się zmieniło. Wtedy właściwie nie wiedzieliśmy, o co właściwie chodzi w tej pandemii. Baliśmy się bardziej i wykazywaliśmy dużo więcej dyscypliny w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wirusa niż teraz, gdy mamy kilkadziesiąt czy nawet kilkaset razy więcej osób zarażonych i tak wiele zmarłych na COVID-19. Ale pół roku temu byliśmy też bardzo naiwni licząc, że to tylko na chwilę, że ta dziwna sytuacja za tydzień, dwa się zakończy. Ulegając temu sposobowi myślenia, temu złudzeniu tymczasowości, wielu drużynowych, szczepowych, hufcowych właściwie zawiesiło działalność swoich jednostek – nie odbywały się zbiórki gromad i drużyn, nie było wyjazdów wakacyjnych, zamarło życie w namiestnictwach, kształcenie zostało wstrzymane na czas po pandemii.


Dziś wiemy, że to „po pandemii” nie będzie tak zaraz. Nawet z natury nierealnie optymistyczni urzędnicy rządowi mówią już, że szczepienia przeciw koronawirusowi zaczną się może (!) w lutym i że szczepienia grup osób szczególnie narażonych potrwają przynajmniej trzy miesiące. Mówiąc krótko – marzenia o powszechnym zaszczepieniu się przed wakacjami mogą nie zostać spełnione, a powrót do normalnego funkcjonowania nastąpi może dopiero jesienią…

Co z tego wynika? Otóż musimy (czas najwyższy!) uświadomić sobie, że już nie ma mowy o tymczasowości, że obecna sytuacja nie jest tylko na chwilę, że nie można pozwolić sobie na zawieszenie działalności gromad, drużyn, szczepów i hufców! Nie można, ponieważ każdy tydzień, każdy miesiąc bez kontaktu w gronie zuchów, harcerzy czy instruktorów mentalnie odciąga ich od harcerstwa, rozluźnia relacje między członkami naszych jednostek. A przecież właśnie silne relacje, mocne więzi – to jest to, co nas spaja, co sprawia, że chcemy iść na zbiórkę drużyny czy namiestnictwa, chcemy uczestniczyć w warsztatach czy po prostu spotkać się z innymi instruktorami – naszymi harcerskimi przyjaciółmi. I choć wszyscy jesteśmy zmęczeni obecną sytuacją, nie możemy odpuszczać! Musimy nauczyć się żyć w pandemicznym świecie. Musimy, bo – to realna groźba – za rok, być może już po pandemii, ockniemy się w dużo mniejszych hufcach, w dużo mniejszym Związku. Apeluję więc: nie odpuszczajmy!

Nie odpuszczajmy w pracy z kadrą! Utrzymujmy kontakt z naszymi instruktorami, wspólnie zastanówmy się w gronie harcmistrzów, podharcmistrzów, co możemy zrobić, aby pomóc tym najważniejszym instruktorom – drużynowym. Pomyślmy, jak ich inspirować programowo i metodycznie, pomóżmy im w organizacji form pracy dla ich wychowanków. Może warto organizować online wspólne spotkania drużynowych, podczas których będzie okazja do wymiany doświadczeń? Ale też pomyślmy o naszych drużynowych jako o zwykłych ludziach, którzy w czasie pandemii także mają prawo mieć dość. Dajmy im okazję do opowiedzenia, co ich martwi, jak sobie radzą w obecnej sytuacji. Nie tylko w sprawach harcerskich, ale w szkole, na uczelni, w pracy, w rodzinie. A może wystarczy telefon raz na jakiś czas, który pokaże, że komuś na tym drużynowym zależy? Zapyta, jak się czuje, czy nie potrzebuje pomocy? A może trzeba wybrać się tylko we dwójkę do lasu na zwykły spacer, który pozwoli oderwać się od codzienności?

Nie odpuszczajmy kształcenia! Bo nie możemy! Nie wolno nam dopuścić do powstania dziury kształceniowej, wychowania pokolenia słabszych drużynowych, przewodników, podharcmistrzów. Tak, sytuacja jest trudna, ale starajmy się robić, jak najwięcej się da. Korzystajmy z różnorodnych form zdalnej pracy – organizujmy własne, ale też bierzmy udział w coraz liczniejszych webinariach, warsztatach i konferencjach online. Wdrażajmy ideę kursów hybrydowych. Przyjrzyjmy się programom naszych kursów i określmy, co nasi kursanci mogą robić samodzielnie, co jest możliwe do zrobienia zdalnie – i zróbmy to! To znaczy: już rekrutujmy na kursy, już się integrujmy, rozdzielajmy zadania indywidualne i w małych grupach, spotykajmy się online, a jednocześnie przygotowujmy się do zajęć na żywo, z którymi ruszymy, kiedy tylko będzie taka możliwość – a więc w „okienku covidowym” pomiędzy drugą a trzecią falą koronawirusa (w styczniu, lutym, marcu?). Nie czekajmy, działajmy już!

Nie odpuszczajmy też w pracy KSI! Nie możemy wprawdzie zrezygnować z dbania o jakość prób instruktorskich (bo nie chcemy mieć gorszych, covidowych przewodników, podharcmistrzów i harcmistrzów!), ale spójrzmy, w jaki sposób w pracy komisji stopni możemy wykazać się elastycznością, życzliwością i zrozumieniem dla osób zdobywających stopnie – zwłaszcza tych młodych, dla których perspektywa opóźnienia zamknięcia próby o pół roku czy o dziewięć miesięcy jest niewyobrażalna, nieakceptowalna – i może być powodem demotywacji i frustracji. Drodzy członkowie KSI: razem z opiekunami prób wznieśmy się na wyżyny naszego harcmistrzostwa, aby przemodelować toczące się próby, zachowując ich wysoki poziom, a jednocześnie nie wygaszając zapału młodych ludzi. Pracujmy w tym czasie szczególnie także z opiekunami – to na nich przecież spoczywa ciężar wspierania podopiecznych.

Nie odpuszczajmy HAL! Dziś jeszcze nie wiemy, czy i jak będzie wyglądało harcerskie lato. Ale jedno jest pewne: nie możemy już dziś spasować, założyć, że nie będziemy organizować kolonii i obozów. Na to nie możemy sobie pozwolić, bo przecież – co oczywiste – kilkanaście dni spędzonych pod namiotem jest nie do zastąpienia w procesie wychowawczym, w rozwoju młodej kadry instruktorskiej, w budowaniu więzi między nami w drużynach, szczepach i hufcach. Przygotujmy się więc organizacyjnie, programowo i mentalnie na różne warianty. I ten optymistyczny – że latem 2021 r. będą normalne obozy, i na ten gorszy – że placówki będą mogły być organizowane tylko dla 20, 30 czy 50 dzieci. Myślmy o tym już dziś!

Nie odpuszczajmy i bądźmy gotowi. Na ten lepszy czas, gdy będzie można choćby częściowo wrócić do pracy jednostek harcerskich na żywo. Bądźmy też gotowi na zmiany – w funkcjonowaniu całej naszej organizacji, naszych jednostek, naszych instruktorów, ale też nas samych. Świat będzie już inny i harcerstwo w nim też będzie inne niż jeszcze rok temu…

5 2 votes
Article Rating
Grzegorz Całek
harcmistrz | redaktor naczelny CZUWAJ | przewodniczący KSI przy GK ZHP
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments