Felietony Z morza widać lepiej

Nie strajkuj!


Naczelny prosił o tekst o Współzawodnictwie Leonida Teligi, albo o zbiórce na remont Zawiszy, albo o patencie Wodnej Drużyny Flagowej ZHP. I ma rację, trzeba o tym pisać. Ale nie umiem usiąść do klawiatury i pisać o rzeczach ważnych, jeśli wokół nas jest tyle rzeczy ważniejszych i pilniejszych od wszystkiego, co robimy.

Chodzi o to, że jeśli czegoś radykalnie nie zmienimy na świecie, to za 20–30 lat sprawa proporca Leonida Teligi czy patentu flagowego naprawdę nie będzie nikogo obchodziła.

25 września br. na całym świecie młodzi ludzie wyszli na ulice, by zwrócić uwagę na problem zmiany klimatu. I wydawałoby się, że taka akcja jest niezwykle spójna z tym, co robi ZHP. Aktywizuje młodych ludzi do działania na polu rzeczy dla nich ważnych, zwraca uwagę na problemy związane z bardzo szeroko rozumianą ochroną środowiska, a konkretnie z ochroną klimatu, jest pokojowa, apolityczna, niewymierzona przeciw nikomu, ważna.

Zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, że udział harcerzy w Młodzieżowym Strajku Klimatycznym bywa bardzo negatywnie oceniany przez część instruktorów ZHP. Wczytałem się w ich argumentację i próbowałem zrozumieć dlaczego. Ta próba nie skończyła się dobrymi wnioskami, więc spróbuję przedstawić, co się wydarzyło.

Edukacja. Argumentacja często przebiega na linii „czego się nauczyłem w szkole w latach 80 lub 90” vs najnowsza wiedza naukowa o klimacie. Część krytyków inicjatywy ciągle uważa, że jeśli w szkole 20, 30 czy więcej lat temu pani na biologii coś powiedziała, to to jest wiedza stała, niezmienna i obowiązuje do dzisiaj. Jeśli 30 lat temu naukowcy poszukiwali odpowiedzi na pytanie o genezę zmiany klimatu – to wielu naszych instruktorów właśnie w tym stanie wiedzy się zatrzymało i powtarza to, czego nauczyło się wtedy w szkole. A więc: „nie wiemy, co powoduje zmiany klimatu”.

Tymczasem środowisko naukowe uzyskało konsensus w tej sprawie. Za zmiany klimatu odpowiada człowiek i tylko człowiek, a zmiana powodowana jest gwałtownym podgrzaniem atmosfery przez człowieka właśnie. Nie ma w tej chwili innych wyjaśnień, dowodów naukowych dowodzących tę tezę, są setki i ciągle powstają nowe. Wśród naukowców zajmujących się klimatem panuje powszechna zgoda co do przyczyn zmiany klimatu. I to wiedzą młodzi ludzie i to jest pierwszy powód niezrozumienia się nawzajem.

Ci starsi, konserwatywni – powtarzają to, czego nauczyli się lata temu w szkole. Ci młodzi – mówią o tym, co pisze United Nations World Water Development Report z marca 2020.

Odwrócenie ról. Myślę, że dla części dorosłych sytuacja, w której młodzi ludzie zabierają głos i domagają się czegoś, jest trudna do przyjęcia. Nauczeni relacji mistrz – uczeń, wiecznie w roli bycia mentorem dla młodszych lub tym-który-podziwia-starszego-druha nie mogą znieść sytuacji, w której to młodzi ludzie, nie zważając na ich zdanie, nie chcąc go słuchać, sami zabierają głos. W kilku miejscach pytałem, które postulaty MSK są nie do przyjęcia przez harcerzy i nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Bo jestem przekonany, że nie o postulaty tu chodzi. A chodzi o to, że oto ci młodsi, którzy powinni spijać słowa z mych ust, prosić o gawędę przy ognisku i zasłuchani potakiwać z uznaniem, nagle mają swoje zdanie, swój pogląd na sprawę, swoją agendę.

I nie pytali o zgodę, nie pytali czy mogą, nie poradzili się, czy te postulaty, drogi druhu, to dobre są, co druh myśli, niech druh doradzi. Poszli swoją drogą.

Nie do końca wiem, czemu to tak boli. Przecież jedna z cech naszej metody to wzajemność oddziaływań. A w społeczeństwie dość powszechnym jest, że młodsi uczą starczych obsługi smartfona czy obsługi poczty elektronicznej. Może dopóki szło o sprawy techniczne, było to jeszcze zjadliwe, ale jak zaczęło iść o sprawy zasadnicze – ta relacja okazała się niestrawna dla części tych starszych.

Dobre rady wujka Dobra Rada. Z dwóch powyższych punktów wynika trzeci. Część instruktorów zaczęła masowo podpowiadać tym, którzy chcieli dołączyć do MSK, czym powinni się zająć. Zestaw od 30 lat ten sam. Segreguj odpady, zakręcaj wodę jak myjesz zęby, zbieraj śmieci w lesie. Jak zbieranie śmieci w lesie miałoby wpłynąć na zaprzestanie podgrzewania atmosfery – nie wiem, ale to są autentyczne propozycje instruktorów ZHP, które rzekomo miały być pożyteczniejsze niż udział w jakimś strajku.

W sytuacji w jakiej obecnie jest nasza planeta, działania indywidualne nie są w stanie wiele zmienić. W USA gospodarstwa domowe odpowiadają za zużycie 5% wody pitnej. Tyle wody wykorzystuje się do kąpieli, gotowania, podlewania trawników i mycia samochodu. Ograniczenie tego zużycia nawet radykalnie, o połowę, nic nie zmieni, jeśli tylko przemysł rolniczy wykorzystuje 55% zasobów słodkiej wody w USA. W innych rejonach świata ta gałąź przemysłu wykorzystuje od 75% do 90% zasobów wody! Jedna kopalnia odkrywkowa w Polsce zabiera w miesiąc tyle wody, ile nie jesteśmy wszyscy razem w stanie oszczędzić przez rok! Cóż zatem da zakręcanie wody w kranie w czasie mycia zębów, jeśli nie spróbujemy ograniczyć zużycia wody przez przemysł czy rolnictwo? A jak ma to zrobić pojedynczy człowiek? Nawet jeśli zbierzemy się wszyscy razem i zaczniemy sprzątać lasy czy oszczędzać wodę, przesiądziemy się na rowery i będziemy wyłączać światło w domu o 22.00, to nie wpłynie to na zatrzymanie zmian klimatycznych. Nasze indywidualne wybory – choć ważne w innych obszarach – nie wpłyną na podnoszenie się temperatury na ziemi. Zmianę dziś można osiagnąć tylko poprzez działanie systemowe: naukowców – państwa – gospodarki i społeczeństwa razem. 

Ale jak to zrobić?

Paradoks tej sytuacji polega na tym, że odpowiedzi przynosi właśnie Młodzieżowy Strajk Klimatyczny!

Młodzi ludzie mówią: edukujemy się. Dajmy kompleksową i aktualną wiedzę o mechanizmach kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach edukacji, przy zapewnieniu kadrze nauczycielskiej obowiązkowych szkoleń w tym zakresie. Skończmy z tym, co wynieśliśmy ze szkoły, a dowiedzmy się jaka naprawdę jest rzeczywistość.

Młodzi ludzie mówią: działania państwa w obszarze zmian klimatu zostawmy specjalistom. Nie może to być przedmiotem ideologicznych sporów. Niech powstanie niezależna rada klimatyczna i niech powstanie polityka klimatyczna dla Polski.

I na koniec mówią: dążmy do sprawiedliwej transformacji gospodarki w kierunku redukcji gazów cieplarnianych z uwzględnieniem praw i potrzeb wszystkich tych, których dotkną skutki transformacji, szczególnie osób zatrudnionych w sektorach energetyki, rolnictwa, przemysłu i transportu.

Dziś jeśli czegoś nie rozumiem w działaniu ruchu klimatycznego, to tego, że zalążek tego ruchu nie wyszedł z harcerstwa. Odwaga, z jaką młodzi ludzie przedstawiają swoje postulaty, zaangażowanie, działanie na rzecz przyrody, aktywność obywatelska, to przecież tak bardzo pasuje do naszego ruchu, że aż nie rozumiem, czemu nas tam nie było od początku. A to, że z trzewi naszej organizacji pojawia się krytyka MSK (bo przecież nie jego postulatów – tych krytykanci nie czytali) jest dla mnie głęboko niezrozumiałe.

O czym z dalekiej północy donoszę i pozdrawiam.

Czuwaj – Ahoj!

3.7 3 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
andrzej
andrzej
26 dni temu

PROTESTUJACY opanujcie sie bo w ten sposob bedzie zle wrecz TRAGICZNIE . PRZESZEDLEM TEN COVID 19 ZA OCEANEM OTARLEM SIE PRAWIE O SMIERC WIDZIALEM MASE LUDZI WALCZACYCH O ZYCIE —-PELNE PALETY ZMARLYCH ZAPAKOWANYCH W CIEMNYCH WORKACH WKLADANYCH WOZKAMI WIDLOWYMI DO NACZEP CHLODNI STOJACYCH PRZED SZPITALAMI TO BYL NAJWIEKSZY SEZON KONIEC MARCA I POCZATEK KWIETNIA OPANUJCIE SIE BO BEDZIE TRAGEDIA NIE TYLKO WASZYCH RODZIN BLISKICH ALE CALEGO NARODU TEN VIRUS TO JAK MOWIA CICHOCIEMNY ZABOJCA NIE ODPUSZCZA – ZABIERA MLODYCH STARSZYCH, MEZOW ZONY RODZICOW OPANUJCIE SIE TRAGEDIA NADCIAGA WIEKSZA .POZDRAWIAM , ZYCZE ZDROWIA ZNAJOMYM ORAZ WSZYSTKIM LUDZIOM NARODOM KAZDE OCALENIE CZLOWIEKA Z TEJ PANDEMI TO JAK URATOWANIE LUDZKOSCI .