Bądźmy jak skała
Felietony Z morza widać lepiej

Na nową kadencję

Koniec kadencji zawsze jest czasem podsumowań, ale też oczekiwań. Oczekujemy, że czy to nowy naczelnik, czy nowa ekipa pod kierunkiem poprzedniego naczelnika, poprowadzi tematy inaczej, lepiej, niż poprzednio.

Pomyślałem więc, że może, korzystając z uprzejmych łamów Czuwaja, podpowiem kandydatom na naczelnika, na co zwrócić uwagę w następnj kadencji. Będę odnosił się do zdarzeń, pomysłów dla ruchu wodnego, ale przecież zarządzanie dotyczy wszystkich aspektów, nie tylko tych wodniackich. Bo przecież, to jak się zarządza jednym, choćby niewielkim obszarem organizacji, pokazuje całość kompetencji i umiejętności lidera. Stąd moja podpowiedź:

A więc Martyno, Lucjanie:

1 Jeśli będziecie myśleli o tym, czy pozyskać kolejny kuter rybacki, czy wędkarski, to pogadajcie najpierw z jakimś specjalistą. Zanim narazicie Związek na zobowiązania: opłaty za postój, przeglądy czy ubezpieczenia, zapytajcie nas, wodniaków, czy w ogóle potrzebujemy takiego kutra. Bo tego pozyskanego w mijającej kadencji nie potrzebujemy, ale też nikt nas nie zapytał. I może jakiś odważny delegat na sali zjazdowej dowie się, ile GK ZHP płaci rocznie za postój kutra, jego ubezpieczenie i roczny przegląd?

2. Przyjmując jakikolwiek dokument strategiczny, nieważne czy o wychowaniu morskim czy nie wiem, o pracy z niepełnosprawnymi, poddajcie taki dokument jakimś konsultacjom w środowisku, którego ten dokument dotyczy. Żeby nie było, jak w przypadku strategii o wychowaniu morskim, której ostateczny kształt nie został skonsultowany z nikim, nawet z osobami, które przekazywały informacje firmie konsultingowej, która odpłatnie tę strategię pisała. Nie uszczęśliwiajcie, swoimi strategiami, wybranych środowisk na siłę.

3. Jeśli ogłosicie konkurs, to go rozstrzygnijcie. Naprawdę, nie ma nic gorszego niż ogłoszenie konkursu, a potem wskazanie zwycięzców z palca, bez kryteriów, nietransparentnie, tak jak zrobiono to w przypadku Spółki Wspólnym Szlakiem, która zarządza naszym żaglowcem. Powołanie zarządu bez konkursu, bez kryteriów powoduje, że mandat tego zarządu jest słaby, kwalifikacje przeważnie niskie, albo żadne. A ghostowanie osób biorących udział w konkursie, czyli unikanie kontaktu i udawanie, że nie mieliśmy żadnych relacji, jest po prostu nieeleganckie i nie należy do żadnej kultury. Nie tylko tej organizacyjnej.

4. A jeśli jesteśmy przy konkursach, to w ogóle je ogłaszajcie. Nie ma nic gorszego niż np. wybranie wspólnika do spółki, która zarządza majątkiem Związku… bo tak. Bez kryteriów, bez dania możliwości wzięcia udziału w projekcie innym podmiotom, bez podejrzeń o jakieś zakulisowe działania. Poważnie, to ważne.

5. Zróbcie coś, w nowej kadencji, by jacht Delphia III wreszcie zaczął pływać,. Realnie, a nie jeden rejs na cztery lata. To dobra jednostka, potrzebna i nikt nie rozumie, dlaczego przez cztery lata nie udało się po prostu udostępnić tego jachtu harcerzom. To koniecznie trzeba zmienić.

6. Zadbajcie o to, by w Waszym otoczeniu nie było osób, co do których postaw moralnych czy wychowawczych są jakieś wątpliwości. Nie dodaje to wiarygodności Waszemu zespołowi, jeśli otaczacie się kimś, kto w środowisku ma złą lub bardzo złą opinię. To też element kultury organizacyjnej, prawda?

7. Rozmawiajcie ze środowiskami, nie bójcie się konfrontacji. Ja wiem, że żeby móc rozmawiać, trzeba mieć jakieś stanowisko i chcieć o nie walczyć, a z tym bywało różnie. GK przecież wolała spokój i żeby było miło, niż zawalczyć o jakąś zmianę. Wiem, że zrobić wspólną fotkę jest łatwiej, niż porozmawiać. Złe przykłady, to unikanie udziału w konferencjach np. środowiska wodnego, albo wysyłanie na spotkanie z pilotami członka GK odpowiedzialnego za inny obszar niż program czy Zawisza. Czyli oficera bez broni i amunicji, bez kompetencji. Nie róbcie tak.

8. Jeśli będziecie zawiązywać jakąś spółkę, która będzie zarządzać majątkiem, to zadbajcie o to, by ZHP miało 100% udziałów w takiej spółce. Unikniemy sytuacji jakie mamy obecnie. W jednej spółce straciliśmy władztwo nad majątkiem, bo wspólnik podniósł wartość spółki, a w drugiej, wszelkie nakłady, w tym wypadku na Zawiszę, będą kiedyś do podziału między wspólników, jeśli zdecydujemy się zakończyć współpracę. My, ZHP, ponosimy nakłady, wspólnik w przyszłości będzie z tego korzystać. Nie narażajcie ponownie Związku na takie sytuacje. Zawalczcie o to, byśmy to my byli właścicielami swojego majątku.

9. Współpracujcie w pierwszej kolejności z instruktorami ZHP. Jeśli brakuje specjalistów w jakiejś dziedzinie, szukajcie wśród byłych instruktorów. Dopiero jeśli i tu brakuje, idźcie do obcych ludzi lub firm zewnętrznych. Pomimo tego, że mamy rzesze wodniaków w ZHP, woleliście brać ludzi spoza ZHP lub zatrudniać zewnętrzne firmy do pracy. Zmieńcie to. Nikt Wam lepiej nie doradzi, niż instruktorzy zaangażowani w ZHP. To oni powinni być Waszymi współpracownikami. Nie ludzie, czy firmy z zewnątrz. To bardzo zła praktyka.

Wszystkie opisane sytuacje dotyczą minionej kadencji i są swoistym jej podsumowaniem. A że dotyczą rzeczywistych zdarzeń, są jednocześnie podpowiedzią, dla nowych ekip, jak działać / nie działać w nowej kadencji.

Nie dziękujcie.

Sail-ho!

Rafał Klepacz

Rafał Klepacz
Autor jest kapitanem jachtowym, morskim sternikiem motorowodnym, rescue diver PADI. W ZHP pełnił między innymi funkcję drużynowego, wiceprzewodniczącego ZHP, kierownika Wydziału Wychowania Wodnego GK ZHP. Obecnie odpowiada za organizację modułu wodnego podczas Światowego Jamboree Skautowego w Gdańsku w 2027 roku.
http://www.20morskich.pl